Po śmierci Mamy przeprowadziliśmy się z tatą do Hiszpanii.Tata się załamał i zrobił się bardzo nad opiekuńczy.Nie pozwala mi przyprowadzać do domu nikogo nawet przyjaciół.
Nie pozwala mi śpiewać bo mówi że zmarnuję sobie życię.
Moją pasją jest śpiew i taniec a tak wo ogóle to mam na imię Violetta.
Dziś idę do mojej nowej szkoły studia21.
Zapisałam się tam potajemnie i tata nic nie wie.
Myśli że chodzę do licum.
Ale to i tak ostatni rok.
Za 5 miesięcy kończę 18 lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz